MĘSTWO

Kształcony nawyk: Cierpliwie pokonuję kaprysy i trudności
Kompetencja stała: Nauka (dobrze wykorzystuję czas na naukę: uczę się codziennie i efektywnie)

Pytania i sugestie dla rodziców:

A) Poniższe pytania mogą pomóc w zastanowieniu się, w jaki sposób pracować poza szkołą, by wdrażać realizowany w szkole plan rozwoju dziecka.

  1. Czy ulegamy kaprysom naszych dzieci? A naszym własnym?
  2. Ustalony w rodzinie plan dnia znacząco wpływa na plan dnia dziecka. Czy wstajemy i kładziemy się spać o ustalonej porze? Również w weekendy?
  3. Zachęcamy nasze dzieci do pokonywania trudności i podejmowania wyzwań? Jak wspieramy dzieci w realizacji trudnych zadań?
  4. Czy na własnym przykładzie pokazujemy dzieciom jak pokonywać kaprysy i
    przezwyciężać trudności?

B) Poniższe sugestie wskazują w jakich zadaniach potrzebne jest osobiste zaangażowanie ze strony rodziców. Celem przedstawionych propozycji jest ukazanie możliwości wsparcia dziecka w pracy nad rozwojem poszczególnych nawyków i kompetencji.

  1. Egzekwowanie od dzieci sumiennego wykonywania codziennych obowiązków domowych, nieporzucania podjętej pracy przed jej ukończeniem itd. Dawanie do zrozumienia, że marudzenie i ociąganie się podczas pracy lub nauki nikomu nie pomaga.
  2. Zachęcanie do odrabiania lekcji o wcześniej ustalonej porze, niezależnie od chęci dziecka.
  3. Wprowadzenie w domu zdrowego stylu życia: stałe godziny posiłków, spotkania rodzinne „bez ekranu”, ograniczenie spożycia słodyczy i słodkich napojów, spożywanie owoców i warzyw, uprawianie sportu itd.

Opowiadanie do pracy w grupie:

Pytania do tekstu:

  1. Jakie są główne problemy Antka?
  2. Na co najlepiej wydawać swoje kieszonkowe?
  3. Czy dobrym rozwiązaniem rodziców Antka jest odebranie mu kieszonkowego? Jak inaczej mogliby rozwiązać jego problem?
  4. W jaki sposób Antek może nauczyć się odpowiedzialnie gospodarować pieniędzmi?
Historia: „Słodki problem Antka””

Antek miał 11 lat, kiedy w porozumieniu z rodzicami postanowił, że będzie nosił aparat ortodontyczny. Dzięki temu jego uśmiech miał stać się jeszcze ładniejszy, a w przyszłości wyrównane uzębienie znacznie zmniejszyć szanse wystąpienia próchnicy. Jednak noszenie aparatu niesie ze sobą pewne trudności: nie można jeść twardych rzeczy, np. orzechów czy słodyczy. Poza tym, w większości przypadków odradza się picie coli, a po każdym posiłku trzeba umyć zęby.

Antek tymczasem niewiele robił sobie z tych wymagań. Jego kolega powiedział mu, że nie należy przesadzać i Antek wbrew opinii pani doktor przyznał mu rację. Antek co miesiąc dostawał od rodziców kieszonkowe na swoje wydatki i w zasadzie wszystko wydawał na słodycze. Kupował je na przerwie między lekcjami, a także wracając po szkole do domu. Podczas kolejnych wizyt kontrolnych pani ortodonta powiedziała Antkowi, że musi pamiętać o myciu zębów po każdym jedzeniu, ponieważ w szczelinach aparatu pozostają resztki pokarmu, które – zwłaszcza jeśli są to słodycze – powodują powstawanie próchnicy. Poza tym, objadając się różnymi batonikami, Antek kilkakrotnie oberwał sobie jeden z metalowych zamków aparatu i za każdym razem trzeba było pójść do ortodonty i przykleić go od nowa.

Antek bardzo lubił słodycze, ale do tej pory był przekonany, że jakoś potrafi się bez nich obejść. Tymczasem, od kiedy zaczął nosić aparat, zapałał jeszcze większym pragnieniem ich spożywania. Zupełnie jakby te zakazy związane z noszeniem aparatu podziałały na niego odwrotnie. Nie miał ochoty na żadne posiłki, które przygotowywała mu mama. Na domiar złego, kilka razy w miesiącu musiał mieć od nowa przymocowywane zamki ortodontyczne, które odpadały z powodu nieprzestrzegania diety. Rodzice nie byli zadowoleni z takiego stanu rzeczy, zwłaszcza że za każde przyklejenie zamka musieli zapłacić u ortodonty równowartość kieszonkowego Antka. Po kolejnej wizycie zagrozili, że odbiorą mu kieszonkowe, ponieważ nie potrafi nim odpowiedzialnie gospodarować

Antkowi nie spodobał się ten pomysł zwłaszcza, że miał jeszcze nosić aparat przez 5 miesięcy. Nie lubił również chodzić zbyt często do dentysty, tak więc zdecydował, że całkowicie zrezygnuje ze spożywania słodyczy myśląc, że za to co zaoszczędzi w kolejnych miesiącach będzie mógł kupić sobie nowy kapelusz odkrywcy, który z pewnością wykorzystałby podczas wycieczek. Antek zastanawiał się: jak walczyć ze swoim kaprysem kupowania słodyczy?

Wnioski/konkluzje

1. Głównym problemem Antka jest brak męstwa i cierpliwości, co objawia się tym, że nie potrafi odpowiedzialnie gospodarować swoim kieszonkowym, nie
przestrzega diety zalecanej przez ortodontę i, w konsekwencji, naraża rodziców na dodatkowe koszty. Kupowanie pod wpływem impulsu czy kaprysu to marnowanie pieniędzy, na które ciężko pracują nasi rodzice.

2. Najlepiej wydawać kieszonkowe na rzeczy związane z naszym hobby i zainteresowaniami lub na zdrową żywność. „Dieta”, która składa się z samych słodyczy nigdy nie jest dobra.

3. Zamiast odbierać Antkowi kieszonkowe, lepiej ostrzec go, że jeśli nie będzie przestrzegał diety, będzie musiał przeznaczyć swoje kieszonkowe na wizytę u ortodonty.

4. Planowanie wydatków pomaga dobrze wykorzystać pieniądze, które powierzają nam rodzice. Zbieranie paragonów lub zapisywanie naszych wydatków jest bardzo przydatne, ponieważ pozwala zobaczyć ile pieniędzy wydajemy na poszczególne rzeczy.