SOLIDARNOŚĆ, POMOC INNYM

Kształcony nawyk: Czynnie uczestniczę w przygotowaniu i realizacji działań na rzecz potrzebujących
Kompetencja stała: Nauka (dobrze wykorzystuję czas na naukę: uczę się codziennie i efektywnie)

Pytania i sugestie dla rodziców:

A) Poniższe pytania mogą pomóc w zastanowieniu się, w jaki sposób pracować poza szkołą, by wdrażać realizowany w szkole plan rozwoju dziecka.

  1. Czy zachęcamy nasze dziecko do zastanowienia się, w jaki sposób może pomóc innym?
  2. Czy pozwalamy mu poznawać i rozwijać światopogląd oparty na miłości i szacunku oraz służbie potrzebującym?
  3. Czy okazujemy zainteresowanie, gdy nasze dziecko chce się podzielić swoimi doświadczeniami?

B) Poniższe sugestie wskazują w jakich zadaniach potrzebne jest osobiste zaangażowanie ze strony rodziców. Celem przedstawionych propozycji jest ukazanie możliwości wsparcia dziecka w pracy nad rozwojem poszczególnych nawyków i kompetencji.

  1. Rodzice przy każdej nadarzającej się okazji uwrażliwiają dziecko na potrzeby innych osób. Podejmują rozmowy na temat różnorakich sytuacji życiowych ludzi starszych, chorych itd.
  2. Zachęcanie dzieci do brania udziału w solidarnościowych akcjach pomocy organizowanych przez szkołę lub znajomych, np. „góra grosza” czy „podziel się posiłkiem”. Istotne jest każdorazowe wytłumaczenie dziecku celu przeprowadzanej akcji oraz podkreślenie faktu, że bez względu na wynik, samo wzięcie udziału już jest dobrym uczynkiem.
  3. Ukazanie dziecku, że mimo swojego młodego wieku, jest w stanie pomagać innym. Może to uczynić poprzez pomoc słabszemu koledze w odrabianiu pracy domowej, podzielenie się posiłkiem, zainteresowanie się kolegą odtrąconym przez inne osoby z klasy itd.

Opowiadanie:

Pytania do tekstu:

  1. Spróbujmy wczuć się w sytuację rodziców Pauliny. Co może w nich wzbudzać lęk przed hospicjum?
  2. Jak Paulina mogłaby przekonać rodziców, aby wyrazili zgodę na jej wolontariat?
  3. Czego możemy nauczyć się od osób poważnie chorych i umierających?
  4. Jak dać sobie radę, kiedy umrze ktoś z naszych bliskich?
Historia: „WOLONTARIAT W HOSPICJUM”

Pani Danuta Działajska, organizuje w ramach wolontariatu wśród uczniów wyjścia do hospicjum. Paulina postanowiła, że dołączy do wolontariuszy. Wywołało to jednak zdecydowany sprzeciw jej rodziców.
– Niektórzy nauczyciele są szaleni i po prostu nigdy nie powinni uczyć, a Pani Danuta Działajska w rankingu takich osób znalazłaby się naprawdę na wysokiej, jeśli nie na pierwszej pozycji. – stwierdził ze spokojem w głosie pan Tomasz.
Jego żona, Marta, nie mogła jednak opanować zdenerwowania.
– Co za poroniony pomysł, żeby zabierać uczniów do hospicjum. Ciekawa jestem, czy dyrektor o tym wiedział?! – narzekała wyraźnie poirytowana.
– Gdyby wiedział i tak by nic nie zrobił. Lepiej zastanówmy się nad zmianą szkoły dla Pauliny.
– No tak, ale to nic nie da. Przecież ona chce tam chodzić! Musimy jej to wybić z głowy!
– Jest małoletnia, bez naszej pisemnej zgody nie pozwolą jej tam przychodzić. Każdy nieletni wolontariusz musi mieć pisemną zgodę rodziców.
„Akceptacja nieuniknionej śmierci jako naturalnego zakończenia nieuleczalnej choroby. Pracownicy hospicjum muszą akceptować, że nieuleczalna choroba doprowadzi do śmierci. W przeciwnym razie, nie mogliby pracować w hospicjum”. Słuchaj Tomek, ja też tego nie mam zamiaru podpisywać. Ale przecież nie chodzi o to, że nie chcę żeby ona pomagała! Jakby nie mogła sobie znaleźć czegoś innego! Może wyślemy ją do harcerstwa?
– Spokojnie, minie jej to. Zobaczysz.
Paulina wiedziała, że pomysł, aby chodzić do hospicjum jako wolontariusz nie spodoba się rodzicom. Nie spodziewała się jednak, że zrobią z tego taką aferę. Pani Danuta ma teraz przez nich same nieprzyjemności. Tymczasem odwiedziny chorych, którzy nieuchronnie zbliżają się do śmierci dały Paulinie dużo do myślenia. Chce się z nimi spotykać, gdyż widzi, że poza pomocą, którą może im wyświadczyć daje jej to więcej sił i inne spojrzenie na życie. Co prawda dotychczas niczego jej w życiu nie brakowało i nie wiedziała, co znaczy mieć podstawowe potrzeby. Wiedziała, że jeśli poprosi rodziców, aby zapisali ją na lekcje baletu lub angielskiego, byliby zachwyceni, jednak nie tego w tym momencie potrzebowała…
Nieustannie nurtowała ją myśl, dlaczego jej decyzja wywołała tak ostry sprzeciw rodziców i głowiła się nad tym, co zrobić aby ją zrozumieli i zaakceptowali jej decyzję…

Wnioski/konkluzje
  1. Zachęcanie dziecka do pomocy osobom starszym, chorym – komuś z rodziny lub sąsiadów.
  2. Wspólne obejrzenie reportażu o sytuacji osób samotnych, chorych. Przeprowadzenie rozmowy z dzieckiem na temat poruszonego problemu – wspólne poszukiwanie dróg rozwiązań oraz zastanowienie się w jaki sposób można je osobiście wprowadzić w życie, chociażby na małą skalę.
  3. Ukazanie, że wielkie czyny składają się z małych uczynków, stąd zaangażowanie w pomoc np. sąsiadowi w zakupach, wyjściu do lekarza czy sprzątaniu może być sprawą olbrzymiej wagi.
  4. Warto, aby dzieci widziały zaangażowanie rodziców w działania na rzecz potrzebujących, takie jak zbiórka żywności, dary dla osób w potrzebie itp.